Słowem wstępu
Joe Hill to amerykański pisarz, którego proza oscyluje wokół grozy, horroru i obyczaju. Początek jego kariery datuje się na rok 1997, kiedy to debiutował opowiadaniem 'The Lady Rests'. Od tego czasu pisał i publikował w magazynach kolejne teksty.

W roku 2005 ukazała się pierwsza książka Hilla, zbiór opowiadań 'Upiory XX wieku'. Książka zyskała bardzo dobre opinie wśród krytyków i czytelników, zdobyła też prestiżowe nagrody Bram Stoker Award czy British Fantasy Award. O tym jakie wrażenie wywarł na odbiorcach debiut Joe'ego może świadczyć fakt, iż zaraz po informacji, że pisarz pracuje nad swoją pierwszą powieścią, wytwórnia filmowa Warner Bros. nabyła prawa do ekranizacji książki. 'Pudełko w kształcie serca' trafiło do księgarni w roku 2007.

Wtedy też okazało się, iż Joe Hill to syn Stephena i Tabithy King.
Kodiak

Wariant limitowany



Scenariusz: Joe Hill, Jason Ciaramella
Rysunki: Nat Jones, Jay Fotos
Rok wydania: wrzesień 2010
Wydawca: IDW Publishing
Cena: 3.99$
Ilość stron: 28
Oprawa: miękka

Opis:
Młody, zdradzony mężczyzna znajduje się w desperackiej sytuacji, w której musi stanąć do walki z bestią. Czy dziewicza miłość wystarczy by utrzymać go przy życiu? Scenarzyści Joe Hill i Jason Ciaramella, wraz z artystą Natem Jonesem przedstawiają specjalną opowieść wypełnioną płomieniem, futrem i brutalnością.

Plansze
Recenzja
"Kodiak" jest pierwszą komiksową historią Joe Hilla, która została przedstawiona w postaci jednego zeszytu. Dotychczas miał on do czynienia albo z długą opowieścią jaką jest seria "Locke & Key", albo z krótkimi historyjkami, które były jedynie częścią całości. Co więcej, jest to pierwszy komiks, którego scenariusz napisał razem z kimś innym. Tym kimś okazał się być jego kumpel, Jason Ciaramella. Hill wybrał taką opcję, ponieważ chciał by dostał on szansę zaistnienia w biznesie komiksowym. Tak więc wymyślił samą historię, a Ciaramella rozpisał ją na poszczególne strony zeszytu. Po zapoznaniu się z treścią komiksu można powiedzieć, że ten pierwszy tym razem nie napracował się zbytnio.

Fabuła "Kodiaka" nie należy do tych skomplikowanych. Otóż mamy dwóch chłopców chcących posłuchać opowieści pewnego mężczyzny, który w przeszłości pokonał wielkiego niedźwiedzia. Oczywiście po drodze mamy do czynienia z prostą historią miłosną, gdzie nic nie znaczący młody chłopak zakochuje się w pięknej dziewczynie z wyższych sfer. Zakończenie historii żadnych niespodzianek nie przewiduje. Komiks oferuje opowieść jakich wiele. Można to zaliczyć do jego wad, ale ja wolę spojrzeć no to niczym ci wyżej wspomniani chłopcy - jak na fajną historię do wysłuchania (obejrzenia) z wielkim niedźwiedziem w tle.

O ile sama historia może budzić sprzeczna odczucia, o tyle rysunki powinny już się podobać. Poszczególne grafiki w wykonaniu Nata Jonesa są bardziej malownicze niż typowo rysunkowe. Zamazane tło i kontury budynków czy przedmiotów wraz z bardzo dobrze nałożonymi kolorami Jaya Fotosa (tę samą funkcję pełni on przy serii "Locke & Key") stwarzają odpowiedni klimat do historii. Bardzo umiejętnie oddają wygląd tamtych czasów. Bohaterowie natomiast przedstawieni są tak jak powinni. Od pierwszej chwili wiemy komu możemy kibicować, kto jest tym złym, a kto skończy jako ofiara miśka. Do tego na plus zaliczę w większości duże, prostokątne kadry, z których składa się komiks. To dzięki nim malowniczy styl Jonesa może się tak bardzo podobać. A do tego wszystkiego dochodzi oczywiście tytułowy niedźwiedź. Wraz ze swoim RHOOOR jest on po prostu... fajowski. Tylko tyle i aż tyle.

Podsumowując. Po Joe Hillu należy zazwyczaj spodziewać się więcej. W "Kodiaku" na pewno nie ukazuje swoich możliwości. Chociaż opowiadać zwykłe historie też trzeba umieć. Ale tę umiejętność w tym przypadku bardziej można przypisać Jasonowi Ciaramelli. Jednak trzeba powiedzieć, że dużego pola do manewrów to on tutaj nie miał. Sądzę, że lepiej będzie można do ocenić dopiero przy okazji kolejnego komiksu nad którym pracuje, adaptacji opowiadania "Peleryna" Hilla. W końcu tam mamy już do czynienia z bardziej złożoną historią. Z kolei z bardzo dobrej strony pokazał się Nat Jones, a tytułowy bohater w jego wykonaniu potrafi zapaść w pamięci na dłużej. Sądzę więc, że warto sięgnąć po komiks.

autor: ingo
dodane: 10.11.2010



copyright © 2010 - 2016 joehill.pl     e-mail     design by Mike Draven / Darek Kocurek / Vincent Chong