Słowem wstępu
Joe Hill to amerykański pisarz, którego proza oscyluje wokół grozy, horroru i obyczaju. Początek jego kariery datuje się na rok 1997, kiedy to debiutował opowiadaniem 'The Lady Rests'. Od tego czasu pisał i publikował w magazynach kolejne teksty.

W roku 2005 ukazała się pierwsza książka Hilla, zbiór opowiadań 'Upiory XX wieku'. Książka zyskała bardzo dobre opinie wśród krytyków i czytelników, zdobyła też prestiżowe nagrody Bram Stoker Award czy British Fantasy Award. O tym jakie wrażenie wywarł na odbiorcach debiut Joe'ego może świadczyć fakt, iż zaraz po informacji, że pisarz pracuje nad swoją pierwszą powieścią, wytwórnia filmowa Warner Bros. nabyła prawa do ekranizacji książki. 'Pudełko w kształcie serca' trafiło do księgarni w roku 2007.

Wtedy też okazało się, iż Joe Hill to syn Stephena i Tabithy King.
Locke & Key: Korona cieni
Scenariusz: Joe Hill
Rysunki: Gabriel Rodriguez
Rok wydania: USA: 2010 / Polska: 2015
Wydawca: USA: IDW Publishing / Polska: Taurus
Ilość stron: USA: 168 / Polska: 160
Oprawa: USA: twarda / Polska: miękka

Opis:
W tym tomie nominowanej do nagrody Eisnera serii zmarli knują przeciwko żywym, ciemność otacza Keyhouse, a zniszczonej kobiety nie da się naprawienić. Dodge kontynuuje swoją nieustające poszukiwania by odnaleźć klucz do czarnych drzwi i powołuje armię cieni by wykończyć każdego, kto mógłby stanąć mu na drodze. Otoczone i w zdecydowanej mniejszości rodzeństwo Locke bierze udział w desperackiej walce, bez niczyjej pomocy, w świecie gdzie sama noc stała się ich wrogiem.
Recenzja
Trzeci album komiksu 'Locke & Key' otwiera najlepsza jak dotąd okładka wydań zbiorczych. Zarówno sam rysunek jak i kolorystyka prezentują się świetnie. Trzecia seria to też niesamowite okładki zeszytowe, szczególnie linia grafik przeznaczonych do limitowanych wariantów, a dokładniej są to cztery rysunki przedstawiające poszczególne postaci i ich ożywione cienie.

Teoretycznie seria 'Crown of Shadows' jest właśnie w taki sposób podzielona na mniejsze historie. Pierwszy zeszyt, który jak dotąd zawsze stanowił prolog, albo oddzielną opowieść, tu także został cały zdominowany przez rozmowę i walkę dwóch duchów - Dodge'a i Sama Lessera - który po długiej nieobecności powraca na karty komiksu. Pierwszy rozdział daje ogromne możliwości rysownikowi, z których ten korzysta w stu procentach. Zdawać by się mogło, że tym razem będzie to wstęp monotonny, ograniczający się do dwóch jednokolorowych postaci, jednak są to duchy, a to daje wielkie pole do popisu rysownikowi. Po raz trzeci z rzędu autorzy przyciągają pierwszym zeszytem czytelnika i robią to za każdym razem na inny sposób. Prolog 'Crown of Shadows' czyta się wyśmienicie, a do tego jest to rysunkowa uczta.

Dalej teoretycznie przechodzimy do czteroczęściowej opowieści o cieniach jednak to co sugerują nam okładki wariantów limitowanych, nie do końca ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Owszem, pierwszy zeszyt opowiadał o niewoli Sama, a drugi dotyczy Kinsey, ale nie jest to jeszcze opowieść o cieniach. Tak naprawdę drugi rozdział także stanowi oddzielną historię, w której towarzyszymy dziewczynie i jej trzem znajomym w wyprawie do kryjącej wiele tajemnic jaskini. Jest to bardzo dobry rozdział, pełen kilku ważnych informacji, ale dopiero po nim rozpoczyna się główna część trzeciego tomu.

Wątek, w którym Dodge wchodzi w posiadanie korony i klucza cieni to ponownie idealny temat dla rysownika. Zack przybiera znów postać kobiety i ożywia wszystkie cienie w Keyhouse. Rodriguez już raz dał nam namiastkę tego co tu zobaczymy w postaci niesamowitej ilustracji w teatrze ('Head Games #1'). Tym razem jednak spektakl trwa przez trzy rozdziały, a kończy się prawdziwą walką gigantów, gdzie przez pół zeszytu autorzy serwują nam same całostronicowe rysunki przedstawiające potyczkę ogromnej wersji Tylera z potworem powstałym z połączenia wszystkich cieni (ten zeszyt miał specjalną okładkę wzorowaną na komiksach superbohaterskich).

Ostatni rozdział to ponownie oddzielna historia, w której matka bohaterów znajduje kolejny klucz i stopniowo odkrywa zasady jego działania. To też dalsza część rozpadu tej bohaterki, jej pogrążanie się w alkoholizmie i nasilający się konflikt z dziećmi. Chwilami jest to bardzo mocny, smutny i pełen emocji zeszyt i choć wszystko wskazuje na to, że przy pomocy, któregoś z kluczy, zostanie ona w ten czy inny sposób uleczona, to najwyraźniej jeszcze nie nadeszła jej kolej. Ostatnia strona komiksu to natomiast bardzo daleki krok, który posuwa w przód całą historię, a jednocześnie mocno podkręca napięcie.

W części z dodatkami znów czeka na nas fragment dziennika Benjamina Pierce'a Locke'a, a w nim 6 kart ze znanymi już kluczami i 3 nowe, które pojawiły się w 'Crown of Shadows'. Poza tym tradycyjnie dostajemy galerię okładek komiksowych i są to zarówno standardowe wydania jak i warianty limitowane, o których już wspominałem.

W ramach podsumowania mogę tylko po raz trzeci zachęcić do lektury. Nie czytałem w życiu wielu komiksów i na pewno daleko mi do komiksowych geeków, ale parę tytułów przez te kilkanaście lat poznałem i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że 'Locke & Key' jest najlepszym komiksem z jakim do tej miałem przyjemność obcować.

autor: Mando
dodane: 16.01.2012

Wydania zeszytowe


Wydania zeszytowe - warianty




copyright © 2010 - 2018 joehill.pl     e-mail     design by Mike Draven / Darek Kocurek / Vincent Chong