Słowem wstępu
Joe Hill to amerykański pisarz, którego proza oscyluje wokół grozy, horroru i obyczaju. Początek jego kariery datuje się na rok 1997, kiedy to debiutował opowiadaniem 'The Lady Rests'. Od tego czasu pisał i publikował w magazynach kolejne teksty.

W roku 2005 ukazała się pierwsza książka Hilla, zbiór opowiadań 'Upiory XX wieku'. Książka zyskała bardzo dobre opinie wśród krytyków i czytelników, zdobyła też prestiżowe nagrody Bram Stoker Award czy British Fantasy Award. O tym jakie wrażenie wywarł na odbiorcach debiut Joe'ego może świadczyć fakt, iż zaraz po informacji, że pisarz pracuje nad swoją pierwszą powieścią, wytwórnia filmowa Warner Bros. nabyła prawa do ekranizacji książki. 'Pudełko w kształcie serca' trafiło do księgarni w roku 2007.

Wtedy też okazało się, iż Joe Hill to syn Stephena i Tabithy King.
Rogi
Tytuł oryginalny: Horns
Rok wydania: 2010

Polskie wydanie: 2010
Wydawca: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Ilość stron: 376
Oprawa: miękka

Opis:
Ignatius Perrish budzi się pewnego ranka kompletnie skacowany. Jest pewien, że w nocy narobił głupstw, ale nic nie pamięta. W lustrze zauważa z przerażeniem, że wyrosły mu rogi? Zdezorientowany idzie do lekarza. Dostrzega też inną prawidłowość: wszyscy zaczynają mówić mu, co myślą. Bez ogródek, tak jakby nie mogli się powstrzymać. Kiedy Ig dotyka skóry innego człowieka, poznaje jego myśli, wspomnienia, widzi przeszłość. Rok wcześniej zgwałcono i brutalnie zamordowano jego dziewczynę i właśnie to wydarzenie doprowadziło Ignatiusa na skraj załamania nerwowego. Czy nowe zdolności pomogą mu wrócić do równowagi i odkryć, kto jest winien śmierci ukochanej?

Recenzja
Pierwsza powieść Joe Hilla została nazwana najlepszym debiutem z gatunku horroru od czasu Clive'a Barkera. Nie ma wątpliwości, że "Pudełko w kształcie serca" było niezwykle udaną historią o duchach. Hill, mimo zastosowania dobrze wszystkim znanych chwytów, stworzył powieść trzymającą w napięciu do ostatnich stron. Jego bohaterowie i ich postępowanie było wiarygodne, a podejście do tematu odpowiednio nowatorskie. Biorąc pod uwagę bardzo pozytywny odzew ze strony czytelników i krytyków wymagania wobec tego autora zdecydowanie wzrosły.

Po trzech latach Hill powrócił z powieścią "Rogi". Kolejny raz zaskakuje nas nietypowym pomysłem już sam początek. Główny bohater, Ig Perrish, budzi się po ostro zakrapianej nocy i odkrywa, że na jego czole wyrosły diabelskie rogi. Już pierwsze spotkanie ze swoją współlokatorką uświadamia go, że zmianie uległ nie tylko wygląd zewnętrzny.

Opis wyjściowy może niektórych skutecznie do książki przyciągnąć, a innych zdecydowanie zniechęcić. Dosyć absurdalny pomysł może sugerować raczej abstrakcyjny horror. Jednak kolejne strony zaczynają dryfować w zupełnie innym kierunku. Początek zawierający elementy jakie mógłby posiadać horror, przemienia się w kryminalną zagadkę dotyczącą morderstwa dziewczyny głównego bohatera, które wydarzyło się dokładnie przed rokiem. Tożsamość mordercy zostaje jednak szybko ujawniona. Co więc następnie oferuje nam Hill? Otóż cofa on nas do młodzieńczych lat głównych bohaterów, kiedy też cała historia miała swój właściwy początek. Hill już wcześniej w komiksie "Locke & Key" udowodnił, że potrafi łączyć teraźniejszość z przeszłością w iście mistrzowski sposób. Kolejne przejścia wydają się być bardzo naturalne i z ogromnym zainteresowaniem śledzimy akcję na obu płaszczyznach. Jeżeli ktoś jest fanem "To", czy "Ciała" Stephena Kinga powinien sięgnąć po "Rogi" chociażby właśnie z powodu retrospekcji. Są one napisane w podobnym, nostalgicznym stylu i wywołują podobne emocje. Czym więc na dobrą sprawę jest nowa powieść Joe Hilla? Ja bym to określił mianem love story z elementami nadprzyrodzonymi w tle. Jest to historia o miłości, przyjaźni i pewnym chorym umyśle.

Język jakim operuje Hill jest bardzo przystępny. Książkę czyta się przede wszystkim z ogromną przyjemnością, przez co dosyć szybko następuje przewracanie kolejnych stron. Naturalne dialogi i obrazowe opisy to niewątpliwa zaleta Hilla. W momencie gdy już zaserwuje nam sceny, których byśmy swoim dzieciom nie przeczytali, potrafi wywołać u czytelnika obrzydzenie.

"Rogi" to zdecydowanie rozrywka na najwyższym poziomie. Dzięki ciekawie skonstruowanej fabule do samego końca tak naprawdę nie znamy motywów, które kierowały działaniami bohaterów. Co najważniejsze rozwiązanie okoliczności, przez które Igowi wyrosły tytułowe rogi, jest w pełni zadowalające. Oczywiście takie zdarzenia nie mogą być w pełni racjonalne, ale powód ich pojawienia się wkomponowuje się w przedstawioną historię idealnie. Hillowi udało się podczas lektury wywołać całą gamę prawdziwych emocji. Od zaciekawienia, poprzez śmiech, współczucie i złość, która przechodzi dopiero na samym końcu, gdy wszystkie karty zostają odkryte. Sądzę, że jeżeli książka potrafi tak poruszyć, to należy jej się najwyższa ocena. Nie jest ona już tak czysta gatunkowo jak "Pudełko w kształcie serca", więc siłą rzeczy znajdą się czytelnicy rozczarowani, do których ta miłosna historia po prostu nie trafi. Ja jednak uważam, że warto tę książkę nabyć, nawet jeżeli jej cena jest lekko wygórowana.

autor: ingo
dodane: 01.06.2010


copyright © 2010 - 2016 joehill.pl     e-mail     design by Mike Draven / Darek Kocurek / Vincent Chong