Słowem wstępu
Joe Hill to amerykański pisarz, którego proza oscyluje wokół grozy, horroru i obyczaju. Początek jego kariery datuje się na rok 1997, kiedy to debiutował opowiadaniem 'The Lady Rests'. Od tego czasu pisał i publikował w magazynach kolejne teksty.

W roku 2005 ukazała się pierwsza książka Hilla, zbiór opowiadań 'Upiory XX wieku'. Książka zyskała bardzo dobre opinie wśród krytyków i czytelników, zdobyła też prestiżowe nagrody Bram Stoker Award czy British Fantasy Award. O tym jakie wrażenie wywarł na odbiorcach debiut Joe'ego może świadczyć fakt, iż zaraz po informacji, że pisarz pracuje nad swoją pierwszą powieścią, wytwórnia filmowa Warner Bros. nabyła prawa do ekranizacji książki. 'Pudełko w kształcie serca' trafiło do księgarni w roku 2007.

Wtedy też okazało się, iż Joe Hill to syn Stephena i Tabithy King.
Upiory XX wieku
Tytuł oryginalny: 20th Century Ghosts
Rok wydania: 2005

Ostatnie polskie wydanie: 2009
Wydawca: Albatros
Tłumaczenie: Piotr Amsterdamski
Ilość stron: 432
Oprawa: miękka

Opis:
Antologia czternastu opowiadań, których autorem jest Joseph Hillstrom King, syn mistrza horroru Stephena Kinga. Jego talent literacki i nieposkromioną wyobraźnię potwierdzają otrzymane już wyróżnienia: British Fantasy Award, International Horror Guild Award oraz dwie Nagrody Brama Stokera. Mity i fascynacje XX wieku, niespełnione sny, marzenia i koszmary, które ukształtowało najbardziej dynamiczne i przerażające stulecie w dziejach ludzkości - o tym jest ta książka. O dziewczynie, która została zamordowana w kinie i straszy tam jako duch. O lekarzu mordującym ludzi, których uważa za wampiry. O człowieku, który budzi się jako gigantyczna szarańcza i zaczyna zabijać, poczynając od własnego ojca i macochy. O mężczyźnie latającym peleryną, który zabiera na przejażdżkę swoją byłą dziewczynę...

Zawartość zbioru:

Wstęp - Christopher Golden
- Najlepszy nowy horror
- Duch XX wieku
- Pop Art
- Usłyszysz śpiew szarańczy
- Synowie Abrahama
- Lepiej niż w domu
- Czarny telefon
- Między metami
- Peleryna
- Ostatnie tchnienie
- Martwe drzewo
- Śniadanie wdowy
- Bobby Conroy wraca z zaświatów
- MAska mojego ojca
- Dobrowolne zamknięcie
Podziękowania

Recenzja
Joe Hill od małego otoczony był książkami, każdego dnia widział w jednym pokoju ojca piszącego opowiadanie, w drugim siedziała mama pracującą nad powieścią. Przyzwyczajony był do tego, w domu często mówiło się o książkach i pisarzach. Można powiedzieć, że literatura była dla niego czymś tak naturalnym jak dla innych dzieciaków gra w piłkę czy oglądanie telewizji. Już jako nastolatek wiedział, że jak dorośnie będzie zarabiał na życie pisaniem. I bardzo się o to starał wydreptując sobie ścieżki do wydawnictw pisząc kolejne krótkie teksty. Trwało to 10 lat ale w końcu udało się, wydał swoją pierwszą książkę, antologię napisanych przez te lata opowiadań.

'Upiory XX wieku' to piętnaście opowieści w przeważającej mierze opierających się na grozie ale też czasem osadzonych na obyczaju czy fantastyce. Na każdym polu Hill radzi sobie całkiem dobrze, ma teksty zarówno znakomite i bardzo dobre, chociaż trzeba powiedzieć, że kilka jest też nieco słabszych. Chociaż jak to zawsze bywa, wszystko rozchodzi się o gust. Niedawno czytałem recenzję tej książki, w której autor najbardziej wychwala te fragmenty, które do mnie trafiły najmniej. Ale to chyba zaleta tej książki, wybór tekstów jest pokaźny i każdy będzie mógł wybrać dla siebie przynajmniej kilka bardzo dobrych opowieści. Są to również teksty, do których można po pewnym czasie wrócić i znów mieć dużo satysfakcji z lektury. Co ciekawe, mimo, że to początki pisarstwa Hilla, to warsztat i styl tego nie zdradzają, świetnie się go czyta.

Joe Hill postrzegany jest głównie jako twórca horrorów, jednak moje ulubione opowiadanie to 'Pop Art', które od grozy jest odległe. Jest to historia o tolerancji i przyjaźni, piękna ale też smutna. Naprawdę zachwycił mnie tutaj autor, w niby świeżym pomyśle zawarł tak naprawdę podstawowe i niezwykle istotne kwestie dotyczące wszystkich ludzi. 'Pop Art' to jedno z najlepszych opowiadań jakie kiedykolwiek czytałem. Kilka innych znakomitych tekstów zbioru to typowa groza. 'Najlepszy nowy horror' to bardzo filmowa opowieść, Hill niezwykle plastycznie ją rozpisał, uważam, że to gotowy scenariusz na serialowy epizod. Na pewno nie jest to coś szczególnie ambitnego ale oglądając go na małym ekranie możnaby się świetnie bawić. 'Duch XX wieku' to opowiastka niby jakich wiele, mieliśmy już nawiedzone domy, szpitale, hotele, teraz dzięki Hillowi mamy też nawiedzone kino. Zgrabna to historyjka i co ciekawe autor spogląda na wyświechtany już temat od nieco innej, luźnej strony. Dzięki temu opowiadanie można zaliczyć do bardzo udanych. Kolejnym dobrym horrorem są 'Synowie Abrahama'. Młody King wziął tu na warsztat dobrze znaną postać Abrahama Van Helsinga z powieści 'Dracula'. Pisarz pokazuje nam tę postać od innej strony, jako twardego a nawet okrutnego ojca wychowującego dwóch synów. Opowiadanie jest mocne a jeszcze mocniej zaskakuje jego finał. W 'Upiorach' jest też miejsce na fantastykę, ale taką z przymróżeniem oka. Mamy raz bowiem nastolatka, który przemienia się w owada ('Usłyszysz śpiew szarańczy'), czy też w osiedlowego superbohatera gdy okazuje się, że dzięki noszonej pelerynie może latać ('Peleryna'). Pomysły na pierwszy rzut oka głupawe ale Hill swoim stylem i prowadzeniem fabuły czyni je wciągającymi historyjkami.

Uczciwie trzeba wskazać, że kilka utworów do mnie nie przemówiło albo też nie zrobiło szczególnie silnego wrażenia. Nie rozumiem co chciał przekazać autor w 'Lepiej niż w domu', osobiście czytałem ten tekst z nadzieją szybkiego dobrnięcia do końca. 'Maska mojego ojca' to opowiadanie, które tak wychwalał wspomniany przeze mnie wcześniej recenzent. Dla mnie to irracjonalna i niezrozumiała podróż, przebrnąłem przez nią dwukrotnie i za każdym razem było ciężko. 'Między metami' to dobrze zapowiadająca się opowieść ale wolałbym by Hill inaczej ją poprowadził, popracował dłużej nad zakończeniem, dla mnie niestety nie jest ono satysfakcjonujące. Całkiem niezłe za to jest 'Bobby Conroy wraca z zaświatów', gdzie entuzjastów Georga Romero spotka miłe zaskoczenie. Tak naprawdę to kolejny obyczajowy tekst, jednak z rodzaju tych, jakby nieco wyrwanych z większej całości. Osobiście tego nie lubię ale muszę przyznać, że to opowiadanie przeczytałem z przyjemnością.

Zostało nam jeszcze kilka pozycji. Nie można nie wspomnieć o dość osobliwym tekście 'Martwe drzewo'. Tak naprawdę nie wiem jak nazwać ten tekst, bo są to ledwie dwie strony ale mogę powiedzieć jedno, robi wrażenie i napewno można pochwalić tu autora za pomysł i spojrzenie na opowieści o duchach z nowej perspektywy. 'Śniadanie wdowy' to ponownie bardziej zwyczajne spojrzenie pisarza na świat, w dużej mierze to poprostu rozmowa wdowy z bezdomnym ale poraz kolejny świetna końcówka. Często udają się Hillowi ostatnie zdania. Z horroru mamy tutaj jeszcze 'Czarny telefon' i 'Ostatnie tchnienie'. To pierwsze wydaje się dość schematyczne, opowiedziane nie raz a mimo to zaliczam je do bardzo udanych. Za to drugie natomiast należą się autorowi brawa za pomysł i zaskoczenie mnie czymś nowym i dość osobliwym. I na koniec ostatni tekst, 'Dobrowolne zamknięcie'. W pewnym momencie nieco dłużące się, jednak warto przeżyć tę przygodę bo znów świetnie się kończy.

'Upiory XX wieku' przeczytałem od czasu premiery dwukrotnie. W zasadzie nie zmieniłem zdania o żadnym tekście obcując z nimi ponownie. Większość z nich uważam za świetne, pokazujące ogromny potencjał Joe Hilla, bo jesli tak zaczął pisarską karierę to jeszcze wiele dobrego nas czeka. I muszę wyznać pewną rzecz. W 2009 roku, czyli w czasie premiery 'Upiorów', w Polsce ukazał się też zbiór opowiadań Stephena Kinga, 'Po zachodzie słońca'. Śmiało mogę powiedzieć, że książka jego syna jest dużo lepsza.

autor: nocny
dodane: 24.10.2011


copyright © 2010 - 2016 joehill.pl     e-mail     design by Mike Draven / Darek Kocurek / Vincent Chong