Król Smutek
|
|
||||
OpisArthur Oakes to zapalony czytelnik, marzyciel i student Rackham College w stanie Maine – fikcyjnej uczelni znanej z imponującej biblioteki i pięknych starych budynków na mroźnym kampusie. Jednak jego sielankowe studenckie życie – i rozkwitający romans z Gwen Underfoot – zostaje brutalnie przerwane, gdy miejscowa dilerka narkotyków wraz ze swoim wspólnikiem zmuszają go do jednego z najgorszych przestępstw, jakie potrafi sobie wyobrazić: kradzieży rzadkich książek z biblioteki uczelni. Zrozpaczony Arthur zwraca się o pomoc do najbliższych przyjaciół. Wspólnie obmyślają szalony, fantastyczny plan, by uwolnić Arthura z okrutnej pułapki. Bogaty i nieustraszony Colin Wren proponuje wykorzystać niepokojący, oprawiony w ludzką skórę dziennik okultysty Enocha Crane’a, by przyzwać smoka, który spełni ich rozkazy. Pozostali – odważna i piękna Alison Shiner, waleczne bliźnięta Donna i Donovan McBride oraz bystra i pewna siebie Gwen – bez wahania dołączają do Colina, by zaprzeczyć prawom rzeczywistości i sprowadzić do naszego świata istotę, której istnienie wydaje się niemożliwe. Ale smoki to istoty podstępne i złe, a pakt, który miał uratować Arthura, zmienia się w przerażający, krwawy rytuał: co roku sześcioro przyjaciół musi złożyć nową ofiarę Królowi Smutkowi – w przeciwnym razie sami staną się jego kolejnym posiłkiem.
|
||||
|
||||
RecenzjaJoe Hill po swoim ojcu, Stephenie Kingu, na pewno odziedziczył kilka rzeczy. Zamiłowanie do grozy i popkultury, pisarski talent i wyobraźnię. No i wygląd. Niestety zabrakło jednej, jakże cenionej przez fanów u rodziciela cechy – twórczej płodności. Równo dwadzieścia lat od debiutu Hilla ukazała się książka Król Smutek i jest to dopiero ósma pozycja w bibliografii pisarza, a zaledwie piąta powieść. W ciągu pierwszych dwudziestu lat Stephen King wydał trzydzieści cztery tytuły. Na szczęście Joe Hill nie ogranicza się do książek, ale ma też spory dorobek komiksowy. Na chwilę obecną autor zarzuca jednak komiksy na rzecz książek i jak obiecuje, Król Smutek otwiera worek nowych historii, których możemy się spodziewać w ciągu kolejnych dziesięciu lat. I cóż, jako wielki fan komiksów, myślę sobie, że jeśli kolejne książki mają być takie jak Król Smutek, to chrzanić komiksy. Joe Hill napisał taką petardę, że wybaczam lata przerwy i długi czas tworzenia i staję się jego jeszcze większym entuzjastą. Opasła książka (osiemset sześćdziesiąt stron i to po kilku korektach i wycinkach sporej ilości tekstu) wypełniona jest konkretną treścią, bez dłużyzn, bez zbędnych wypełniaczy, nużących opisów i niepotrzebnych pobocznych wątków. Hill wykreował szóstkę pełnokrwistych bohaterów i prowadzi nas przez kolejne lata i etapy ich życia. Towarzyszymy grupie szkolnych przyjaciół, która nie do końca świadomie sprowadza do naszego świata mityczny byt, wiążący ich ze sobą na resztę życia. Bohaterowie to bardzo mocna strona tej historii. Mają swoje problemy, słabości, obsesje i tajemnice. Każdy jest wyrazisty i inny od reszty, a czytelnik może przejąć się ich losem, i tym samym zaangażować w kolejne wydarzenia, jakie pojawiają się w ich życiach. Cechą tej opowieści jest totalna nieprzewidywalność. Hill potrafił mnie wielokrotnie zaskoczyć, a kilka razy wręcz zszokować. Książka zbudowana jest na kilku rozdziałach, gdzie każdy z nich przenosi nas w kolejne lata i nowe przygody. Każdy rozdział to troszkę jakby nowa historia, ale Hill umiejętnie to wszystko spaja w jedność. Każda z postaci się rozwija, zmienia i co istotne, nie ma tu bohaterów czarno-białych. Każdy z nich ma swoje wady i pomimo bycia dobrym człowiekiem absolutnie nie może uchodzić za wzór do naśladowania, nie można być pewnym ich kolejnych czynów, podjętych decyzji i tego, kim staną się w przyszłości. Kreacja bohaterów to najsilniejszy punkt książki. Fabularnie Hill także potrafi zaintrygować. Ma wyobraźnię i bawi się nią, łączy rzeczywistość z czymś kompletnie niesamowitym w taki sposób, że po pewnym czasie czytelnik zaczyna akceptować nawet najbardziej nieprawdopodobne elementy tego świata. Oczywiście pod warunkiem, że lubi się fantastykę, Król Smutek bowiem jest nią przepełniony. Ale pod warstwą grozy i fantastyki znajduje się znacznie więcej – samotność, poczucie zagubienia, trudne wybory i pytania o to, jak daleko człowiek może się posunąć, stając w obliczu potworności czy bezradności. Król Smutek to dla mnie zdecydowanie najlepsza książka Joego Hilla. Może jeden z wątków przewodnich nie jest oryginalny i pojawił się już wcześniej w popkulturze, jednak Hill przetworzył go po swojemu, obficie obudował i stworzył świetny klimat oraz jeszcze lepszych bohaterów. Mimo swojej objętości, opowieść ta wciągnęła mnie tak, że nie chciałem, by się kończyła, by móc czytać ją jak najdłużej. Autor: nocny |
||||







